piątek, 5 lipca 2013

ROZDZIAŁ 3



*Perspektywa Harrego*

Ashley. W tej dziewczynie jest coś takiego … wyjątkowego. Jest inna od tych wszystkich dziewczyn, które znam. Zakochać się ? Nie to nie możliwe słynny podrywacz Harry Styles się nie zakochuje. A jednak się zakochałem. Ale chyba już nie mam szans. Pewnie uważa mnie za pewnego siebie dupka. Muszę to zmienić będę się starać. Ona będzie moja. Moje rozmyślenia przerwał Zayn wchodzący do kuchni. 
Z: Ooo Hazziątko wróciło dzisiaj samo? Postępy widzę.
Ja: Daj spokój. Skąd wzięła się tu ta dziewczyna?
Z: Jaka dziewczyna? Aaa chodzi ci o siostrę Liama?
Ja: Tak o nią. Czekaj !? Czy ty powiedziałeś siostra Liama?
Z: No tak Liam zabrał ją do nas i  od dzisiaj mieszka z nami. Ale spokojnie fajna jest.
Ja: Wiem miałem okazję już ją poznać. Ale chyba nie zrobiłem na niej zbyt dobrego wrażenia.
Z: Uuu aż tak źle?
Ja: Nawet nie wiesz jak..
 Byłem załamany. Dlaczego ja taki jestem? Muszę zmienić swoje  zachowanie i pokazać się z jak najlepszej strony.
Z: Ej,ej, ej ! Czy mi się zdaje czy nasz zawodowy podrywacz zakochał się w Ashley?
Ja: Aż tak to widać?
Z: No troszeczkę. Tylko uważaj wiesz jaki jest Liam. Chyba że chcesz mieć pogadankę co będzie jak ją skrzywdzisz.
H: Dzięki stary.
Zmęczenie dało się we znaki. Poszedłem do swojego pokoju. Przebrałem się w dresy. Nie chciało mi się zakładać koszulki więc mój tors był świecił nagością. Nim się obejrzałem zasnąłem.

***

Jakoś dzisiaj nie mogłem spać. Wstałem o 9:35, co jest dziwne, bo zwykle śpię najdłużej z całego towarzystwa. Wstałem z łóżka poprawiając włosy i ruszyłem w stronę drzwi. W domu było strasznie cicho więc żeby nikogo nie obudzić zszedłem na dół do kuchni. Pomyślałem, że skoro już wstałem to zrobię dla wszystkich śniadanie. Padło na naleśniki. Kiedy na blacie stały 2 talerze naleśników do kuchni weszli chłopcy nie było z nimi Nialla. Głodomorek nie zszedł na śniadanie? Dziwne ..
Louis: Co to się stało, że Harry o tej godzinie na nogach?
Liam: Co to się stało, że w domu nie ma żadnej obcej dziewczyny?
Z: Co to się stało, że Harry zrobił śniadanie?
Ja: Możecie przestać?! Zamiast cieszyć się i dziękować, że zrobiłem wam śniadanie wy marudzicie.
Liam: Wybacz Harry ale po prostu się zdziwiliśmy.
Liam poklepał mnie po plecach i usiadł przy stole. Za nim poszła reszta.

*Perspektywa Ashley*

Obudził mnie wspaniały zapach dochodzący z dołu. Wstałam z łóżka i podeszłam do szafy. Jak codziennie miałam problem w co się ubrać. Wreszcie ubrałam to. Rozczesałam włosy, a rzęsy lekko maznęłam tuszem. Uznałam, że nie będę nakładać pudru, bo nie ma za dużej potrzeby. Kiedy wychodziłam z pokoju, akurat w tym samym momencie ze swojego pokoju wychodził Niall.
N: Hej piękna. Jak się spało w nowym domu?
Ja: Hej blondasku. A powiem ci, że bardzo dobrze.
Razem z głodomorem śmiejąc się zeszliśmy na dół. Kierowaliśmy się do miejsca z którego pochodzą te zapachy. Kiedy weszliśmy do kuchni moim oczom ukazała się cała zgraja idiotów.
Ja: No hej.
Liam: Cześć siostrzyczko siadaj. Dzisiaj święto ponieważ mistrz kuchni Harry Edward Styles zrobił naleśniki.
Wszyscy zaczęli się śmiać, a ja spojrzałam na Loczka, który uważnie mi się przygląda. Mój wzrok utkwił na jego klacie. O Jezu! Nie ziemski kaloryfer. Moim spojrzeniem powędrowałam w górę. Jego spojrzenie napotkało moje. Zatopiłam się w jego zielonych oczach. Ashley stój !
Patrzyliśmy tak na siebie, aż w końcu ktoś nam przerwał. Ten ktoś czyli Liam.
Liam: To co dzisiaj robicie?
Louis: Ja idę spotkać się z Eleanor.
Z: Ja idę z Perrie.
N: Ja umówiłem się z Lucy.
Louis: Myślę że to nie jest zwykła przyjaciółka Niall.
Przez to że Louis tak śmiesznie poruszył brwiami wszyscy zaczęliśmy się śmiać, a blondynek spalił buraka.
Ja: Louis przestań tak naciskać. Jak będzie chciał powiedzieć to wam powie.
Louis: Okej, okej dobra jemy ?
Niall : No nareszcie ! Już myślałem że nigdy nie spytasz.
Głodomor rzucił się na jedzenie. My także zaczęliśmy jeść. Przez całe śniadanie czułam na sobie wzrok podrywacza. Po śniadaniu wszyscy się rozeszli. Liam poszedł na miasto z kumplami więc prędko nie wróci. Louis poszedł do Eleanor, Zayn do Perrie, a Niall do Lucy.
Zostałam sama z Harrym w jednym domu. Od razu poszłam do salonu i włączyłam telewizor. Po chwili dołączył do mnie Loczek. Siedzieliśmy w ciszy, a ja ciągle czułam na sobie wzrok Harrego. Szczerze? Czułam się niezręcznie.
Ja: Czemu mi się tak przyglądasz?
H: Jesteś tak piękna w blasku telewizora.
Ja: Coś ci to nie wyszło Harry.
Tak bardzo chciałam poczuć smak jego ust, ale nie chciałam się do tego przyznać. To uczucie nie mogło mi towarzyszyć. Nie na pewno nie. Czy się w nim zakochałam? Niestety ale chyba tak .. Widać było że się starał.
H: Może pooglądamy jakiś film ?
Ja: Jak chcesz..
Harry podszedł do odtwarzacza koło którego leżał stos płyt z filmami. Nie pytając mnie o zdanie włączył film. Usiadł bardzo blisko mnie. Okazało się, że Loczek wybrał film pt: „Notebook” czyli tak zwany wyciskacz łez. Już na początku filmu mój  towarzysz udając, że ziewa objął mnie ramieniem. Jak za każdym razem oglądając ten film poległam. Nim się obejrzałam płakałam już w objęciach Harrego.  Kiedy film się skończył podniosłam głowę z jego torsu i spojrzałam na niego. Wtedy nasze spojrzenia się spotkały. Nasze twarze zbliżały się do siebie i w tej chwili do domu wszedł…
                                                      * * * 
Hej,rozdział stosunkowo krótki ale mam nadzieje że wam się spodoba.Dzięki za te 400 wejść,to wiele znaczy.Komentujcie to bardzo motywuje do dalszej twórczości.Jeśli chcesz być informowany o kolejnym rozdziale napisz nick swojego twittera w komentarzu lub napisz do @belieberjjuulia :)
Pozdrawiam,miłej lekturki kochani :*

5 komentarzy:

  1. Hej, hej, hej. Chciałaś mojej opinii, więc tutaj jestem. Początek nie wywarł na mnie dość dobrego wrażenia, był taki...taki trochę dziecinny i za szybki. Jednego dnia wszystko super pięknie a drugiego by już przejść do dalszej fabuły wszystko niknie.. Pociągnęłabym to przez kilka rozdziałów i byłoby całkiem fajnie : ) Natomiast czytając zaczęłam się powoli przekonywać. Teraz mogę szczerze stwierdzić, że opowiadanie przypadło mi do gustu. Tylko błagam dziewczyny, bądźcie oryginalne i miejcie swój pomył na fanfiction - +100 do lansu. Trzymam za Was kciuki, Mrs.Styles z http://the-little-thins-and-me.blogspot.com/ .

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG FJNJFDNVJDKSNLKDSSDVKF. CHCĘ WIĘCEJ. *O*

    OdpowiedzUsuń