środa, 17 lipca 2013

ROZDZIAŁ 5

Mianowicie zobaczyłam tam Lucy z jakimś brunetem (nie zaprzeczę że przystojnym) zgaduję że to jest ten koleś o którym mówił Niall.Wyczuwam kłopoty.
A:Hejj,Niall chodź już zrobiło się późno,będą się o nas martwić.
N:Coś nie tak ?-Blondyn chyba wyczuł moje zdenerwowanie ponieważ uważnie mi się przyglądał
A:Nie tylko po prostu chciałabym już iść-uśmiechnęłam się sztucznie
Kiedy szliśmy powoli do domu na coś a raczej na kogoś wpadliśmy.Kolejka przekleństw rodziła się w mojej głowie.Dlaczego musieliśmy wpaść akurat na NICH .
N:Matt-widać było że Niall ledwo powstrzymuje się przed uderzeniem.
M:Co już sobie kolejną znalazłeś,a przepraszam ciebie nikt nie chce.Jesteś gówno wart.
Ja i Lucy przyglądałyśmy się tej sprzeczce,W końcu postanowiłam się wtrącić.
A:Za kogo ty się masz koleś co ?Myślisz że możesz sobie tak kogoś obrażać.Wiesz Niall ma uczucia w porównaniu do ciebie koleś i jeśli myślisz że jak pozdradzasz dziewczynę z kim popadnie a potem tutaj wracasz to nie masz honoru i to ty jesteś gówno warty-Następnie skierowałam się do Lucy.
A:A ty Lucy myślałam że jesteś mądrą i porządną dziewczyną z tego co Niall mi opowiadał.Chyba się trochę pomylił i ja też.-Wszyscy patrzyli się na mnie jakby zobaczyli ducha,zignorowałam to.
A:Chodź Niall nie będziemy tracić na nich czasu-Uśmiechnęłam się łobuzersko jednocześnie przygryzając dolną wargę.
Blondyn posłuchał mnie i posłusznie poszedł za mną,chwilę później dorównał mi kroku i na chwilę sie zatrzymał,ja razem z nim.
N:Nie musiałaś tego robić Ashley,sam bym sobie poradził
A:Niall znam cię krótko i wiem że ta wasza mała sprzeczka skończyła by sie na zwykłej bójce chciałam tego uniknąć dlatego postanowiłam się wtrącić.Ale co nieźle wypadłam co?-Uderzyłam go biodrem śmiesznie poruszając brwiami.
N:Noo tak.-odparł z uśmiechem
Resztę drogi przeszliśmy w ciszy.W końcu dotarliśmy do domu w którym rozbrzmiewała głośna muzyka.
A:Em.chyba zapowiada się na imprezę-uśmiechnęłam się szeroko
N:Na to wygląda-odwzajemnił mi tym samym
Kiedy weszliśmy do domu zobaczyłam tłum ludzi tańczących,pijących,palących ogólnie wszystko robiących.
Próbowałam wyczaić kogoś znajomego najlepiej Liama ponieważ on najmniej pije.Niestety zauważyłam tylko Harrego stojącego przy barze.Bez namyślenia do niego podeszłam.
A:Harryyyyy,co tutaj się dzieje ??-wydarłam się najgłośniej jak się dało bo po przez dudniącą muzykę trudno było cokolwiek usłyszeć.
H:O Hejj.To Impreza.Idź się przebierz i wracaj na dół-Wykrzyknął równie głośno abym go mogła usłyszeć
A:Okej zaraz wracam !
Poszłam po schodach na górę oczywiście musiałam zaliczyć glebę-no ale to cała ja.
Dłuuugo zastanawiałam się w co się ubrać w końcu postawiłam na TEN zestaw.Najlepiej w tym całym zestawie wyglądały włosy.Makijaż też nie wyszedł źle.Oczy podkreśliłam czarną kredką wraz z ciemnym

cieniem do powiek.Rzęsy musnęłam tuszem a usta pomalowałam krwisto-czerwoną szminką.Jestem z siebie zadowolona.Wyrobiłam się w 20 minut.Gdy zeszłam na dół,od razy poszłam do baru.W ten wieczór postanowiłam ostro zabalować.Już dawno nie byłam na takiej większej imprezie,to czemu mam nie korzystać?Spotkałam tam oczywiście solidnie nachlanego już Harrego.
H:Mmm,,ładnie wyglądasz-uśmiechnął się łobuzersko
A:Dziękuje-Czułam jak robię się cała czerwona.
H:Jesteś słodka jak się rumienisz-zachichotał
A:Co? Ja się nie rumienię..-odwróciłam głowę
H:Dobra niech ci będzie.Chcesz zatańczyć ?
A:Chętnie,ale najpierw muszę się czegoś napić
Harry bez słowa przysunął mi długą szklankę z fioletową cieczą w środku.Zgaduje że to drink.
Kiedy wypiłam Harry pociągnął mnie na środek parkietu.Zaczęliśmy szaleć pokazując swoje umiejętności taneczne.Bardzo dobrze się bawiłam do póki nie skończyła się impreza.Zostaliśmy tylko Ja,Harry,Niall,Louis,Zayn i oczywiście Liam.
Li:Jutro czeka nas masa roboty z tym sprzątaniem
A:Oj Liamku nie narzekaj-odpowiedziałam,chwiejąc się
Li:Niall odprowadź ją do pokoju,jest nieźle spita
N:Taa jasne Ash chodź pójdziemy na górę.
Niall podniósł mnie i po minucie byłam już w swoim pokoju.
A:Dziękuje-uśmiechnęłam się przygryzając dolną wargę
N:Taa nie ma za co.Dobranoc Ashley pochylił się i złożył mi delikatnego buziaka na policzku.
A:Dobranoc Niall,dobranoc.
                                                        * * *
Wiemm długo nie było rozdziałów.Ten nie jest zbyt długi ani nawet ciekawy ale ja nie mam weny.Komentujcie to naprawdę motywuje.Pa :*

2 komentarze:

  1. Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger.
    Więcej info na : http://wedonotneednowingstofly.blogspot.com/.

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnee :*:*:*

    OdpowiedzUsuń